Login Form






Lost Password?
No account yet? Register

Cities

Ottawa
Toronto

Home arrow Blog arrow Serce
Serce Print E-mail
User Rating: / 1
PoorBest 
Written by Administrator   
Saturday, 06 January 2007
Za smutek mój, a pani wdzięk,
ofiarowałem pani pęk czerwonych melancholii
i lekkomyślnie dałem słowo, że kwiat ich kwitnie
księżycowo,
a liście mrą srebrzyście.

Pani zdziwiona mówi mi cóż to przecież bukiet
zwykłych róż,
ach rzeczywiście, więc cóż ci dam?

Dam ci serce szczerozłote, dam konika cukrowego,

weź to serce wyjdź na drogę i nie pytaj się
dlaczego.

Weź to serce wyjdź na drogę i nie pytaj się
dlaczego.

Stara baba za straganem, wyrzuciła wielki koszyk,

popatrz jak na złotą drogę twój cukrowy konik
skoczył.

Popatrz jak na złotą drogę twój cukrowy konik
skoczył.

Za smutek mój, a pani wdzięk,

ofiarowałem pani pęk czerwonych melancholii,

a pani cóż nie chce tych róż,

że takie brzydkie, że czerwone i że z kolcami.
Więc cóż ci dam?

Dam pierścionek z koralikiem ten niebieski jak
twe oczy,
popatrz jak na złota drogę twój cukrowy konik
skoczył.

Popatrz jak na złotą drogę twój cukrowy konik
skoczył.

Dam ci serce szczerozłote, dam konika cukrowego,
weź to serce wyjdź na drogę i nie pytaj się
dlaczego.

Weź to serce wyjdź na drogę i nie pytaj się
dlaczego.
 
< Prev   Next >