|
Written by Administrator
|
|
Saturday, 06 January 2007 |
Długo tego jeszcze ? Nie kręć się ! Nie kręcę Uśmiech mi już więdnie Nie będę sie zmuszać Dość tego , nie mogę Nie ruszaj ! Nie ruszam
A gdy by był taki aparat co zrobi w mik wspaniały obraz mego ciała spowitego w te marne szaty taki pstryk , co zrobi z tego cos pięknego
Dłonie mi grabieją , zamarzły mi stopy Maluj sobie kwiatki albo antylopy Palce mam jak sople , a oczy jak szparki Słuchaj , ja naprawdę wolę już te garnki
A gdy by był taki aparat co pstryk zrobi I już masz obraz mojej twarzy ulubiony Słuchaj Modi , ale to chyba kosztowałoby miliony? A tak co mi z tego że płótno smarujesz Czasami ktoś powie że ładnie malujesz I pójdzie on z Tobą Ja zaś muszę wyjść Słuchaj dosyć tego No dosyć na dziś
A gdy by był taki aparat co zrobi w mik Wspaniały obraz twego ciała Spowitego w te marne szaty Taki pstryk co w jedną chwilę zrobi z tego coś pięknego
Pokaż , to ja ?To chyba twoje przewidzenie To powleczony światłem oczu snu aksamit Ty ciągle śnisz To nie jest śnienie , to jesteś Ty Ja się nazywam Modigliani
|