|
Written by Administrator
|
|
Saturday, 06 January 2007 |
Na skale czarnej , spadającej w morze stoi mój zamek oplata go galeria w koronki z białego marmuru w koronki z białego marmuru ? w koronki z białego marmuru ? tak ! chciałem coś pisać co ? co ? co ? co ? coś dżwięczy jak daleki gong gong , gong , gong coś dżwięczy jak daleki gong świątyni kiedy ? kiedy ? kiedy ? kiedy , kiedy wieczorne niebo migdałowe sklepi swą kopułę nad miastem
Nad zrębem planety , pośród gwiezdnej nocy szereg alefów w nieskończoność pełznie i nieskończoność unieskończoniona zawiera sama w sobie przez siebie zdradzona kłęby ,kłęby , kłęby tytanów i rogate , i rogate widma sypią , sypia , sypią gwiazd roje w wydarte otchłanie myśl własne wątpia zapuściła szpony i gryzie siebie sama w swej własnej otchłani lecz myśl ta czyja ? samo się nie myśli tak jak grzmi samo i samo się błyska punkt się sprężył w "n" wymiarów przestrzeń i przestrzeń klapła jak przekłuty balon
Hop , hop , hop szklankę piwa hop , hop , hop szklankę piwa hop , hop , hop szklankę piwa hop szklankę piwa hop ! dnem mojej duszy jest pierwotna mściwość a moim herbem jest soczysta larwa zdębiałych koni lawiny , lawiny i oficerów zasmucone miny
Hop , hop , hop szklankę piwa hop , hop , hop szklankę piwa hop , hop , hop szklankę piwa hop szklankę piwa hop ! ważę ciężary o jakich nie myślał żaden cezar świata a wszystko ulata , ulata jak wata , ulata jak wata hop szklankę piwa hop
Nad zrębem planety pośród gwiezdnej nocy szereg alefów w nieskończoność pełznie i nieskończoność unieskończoniona zawiera sama w sobie przez siebie zdradzona kłęby , kłęby , kłęby tytanów i rogate i rogate widma sypią , sypią gwiazd roje , wydarte otchłanie myśl własne wątpia zapuściła szpony i gryzie siebie sama w swej własnej otchłani |
|
|
Written by Administrator
|
|
Saturday, 06 January 2007 |
Dzień zasypia powoli i powoli noc brodzi czemu tobie się spieszy czemu szybko odchodzisz
O, gdybyś chciała zostać na dłużej godzino miłowania łatwiej byłoby świat nakłonić do pojednania łatwiej byłoby prawdę mówić łatwiej składać słowa łatwiej tracić , łatwiej żegnać łatwiej wracać znowu
Dni bez ciebie są puste co nam po nich zostanie o gdybyś chciała zatrzymać godziny przemijania
O , gdybyś chciała.... |
|
|
Written by Administrator
|
|
Saturday, 06 January 2007 |
Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole. Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera, Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła. Ktoś do drzwi zapuka, pamięć przyniesie Z kwiatem, z godziną, z kolorem. Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie. Gdziekolwiek będziesz... Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole. Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera Wciąż będzie początek, bo wszędzie są mosty Prawdziwe jest powietrze, ode mnie do ciebie, Gdziekolwiek będę, cokolwiek się stanie. Gdziekolwiek będę... Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole. Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła. Ktoś do drzwi zapuka, pamięć przyniesie Z kwiatem, z godziną, z kolorem. Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie. Gdziekolwiek będziesz... |
|
|
Written by Administrator
|
|
Saturday, 06 January 2007 |
W splątanym gaju rąk i nóg szepczemy słowa święte, jak szeptał kiedyś Młody Bóg
bogini niepojętej. Ole, ole, ole, ola, oli, bogini niepojętej. Ole, ole, ole, ola, oli, bogini niepojętej.
W czerwonym żarze rzewnych żądz płoniemy jak pochodnie i opadamy w niebo, śniąc niewinnie i łagodnie. Cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, niewinnie i łagodnie. Cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, niewinnie i łagodnie.
W żałobnym chłodzie znanych ust szukamy pocieszenia, słuchając, jak nam stygnie puls
i mylą się znaczenia.
To nic, to nic, to nic, to nic, to nic, to mylą się znaczenia. To nic, to nic, to nic, to nic, to nic, to mylą się znaczenia.
Dopóki demon smutku śpi, niech żyją młode żądze. Dopóki życie w nas się tli,
dopóki są pieniądze.
To nic, to nic, to nic, to nic, to nic, niech żyją młode żądze.
To nic, to nic, to nic, to nic, to nic dopóki są pieniądze.
Ole, ole, ole, ola, oli, niech żyją młode żądze Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze. Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze. Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze. |
|
|
Written by Administrator
|
|
Saturday, 06 January 2007 |
Nie na tym niebie, a i gwiazda nie ta, Weszła mi w szkodę,poraziła oczy. Wół stąpa ciężko,toczy się kareta. Patrzeć, a droga w gęsty las się toczy.
W moim lesie,na moim południu, Wrzosy chodzą po rudych pagórkach. I już drzewa jesienią się trudnią Wiatr się stroi w ich opadłe pióra.
U kapelusza posrebrzane dzwonki, Aby okłamać skromność wesołością. Jakby żałobę pisać krojem czcionki, Co na wesele przyszła spraszać gości.
Hej, hej, hej, hej, hej, hej, Hej, hej, hej, hej, hej, hej
Gdzie jest ten kamień, za który nie sięga, Kolców i pokrzyw, rozległy widnokres? Gdzie trochę ciepła, co u stóp przyklęka I rękawice osuszy mi mokre.
W moim lesie wygasły już światła, Noc już w coraz większym płaszczu chodzi. Z boku kropli, ostatniej co spadła, Zimy biała gwiazda się urodzi.
U kapelusza posrebrzane dzwonki, Aby okłamać skromność wesołością. Jakby żałobę pisać krojem czcionki, Co na wesele przyszła spraszać gości.
Hej, hej, hej, hej, hej, hej, Hej, hej, hej, hej, hej, hej
W moim lesie białe ognie płoną, Rosną skrzydła śniegowej zawieji. W moim lesie świt cały ze szronu, W moim lesie jednak zima dmie. |
|
|
Written by Administrator
|
|
Saturday, 06 January 2007 |
Tyle było dni do utraty sił Do utraty tchu tyle było chwil Gdy żałujesz tych , z których nie masz nic Jedno warto znać , jedno tylko wiedz , że
Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy Ważnych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy
Pewien znany ktoś , kto miał dom i sad Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł Choć majatek prysł , on nie stoczył się Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie że
Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy Waznych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy
Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy ? Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych? Jak oddzielić nagle serce od rozumu? Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?
Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy? Jak pozbierac myśli z tych nie poskładanych? Jak odnależć nagle radość i nadzieję ?
Odpowiedzi szukaj , czasu jest tak wiele ...
Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy Ważnych jest kilka tych chwil na które czekamy .. |
|
|