Login Form






Lost Password?
No account yet? Register

Cities

Ottawa
Toronto

Home arrow Blog
A blog of all section with no images
Pieśń dla ludzi plonów Print E-mail
User Rating: / 0
Written by Administrator   
Saturday, 06 January 2007
Album barwnych fotorgrafii
krajobrazów świata stron
mówi co człowiek potrafi
kiedy mądrość zdobi tron
mądrość która dzisiaj sięga
hen ku gwiazdom w ciemną noc
wierzę że jest jak przysięga
ziemi której bierze moc
ziemi która tak nas karmi
dając siłę na przyszłośc dni
kiedy na zielonej darni
człowiek zbiera plony dając mi
chleb zdobyty wielkim trudem
spiętych pleców , silnych rąk
na kolanach w polu gródek
by wypełnić stołów krąg
wierszem tym się dla nich modlę
o dobre słońce , dobre deszcze
by nie było im żle potem
gdy wciąż mało chleba jeszcze
choć w oddali , gdzieś na drodze
w bród pojazdów pędzi w dal
oni klęczą w bożej trwodze
choć podróży przecież żal
plony ziemi niosą w rękach
świat się im do pasa kłania
ciała ich przeszywa męka
od tych skłonów , od klękania
a gdy wśród stołów radości
ja przed nimi w duszy klękam
marzą aby dla miłości
służył chleb zdobyty w mękach
moja pieśń dla tych co klęczą
przed ołtarzem bożych darów
tak jak ci co nocą ślęczą
by dokonać nowych czarów
składam pieśń do rąk spękanych
rozmodlonych w żyznej glebie
gdy goicie kolan rany
pamięci o Was w moim śpiewie
 
Pewność Print E-mail
User Rating: / 3
Written by Administrator   
Saturday, 06 January 2007
Był już taki egzamin z historii, kiedy naraz wszyscy uczniowie oblali i został po nich uroczysty cmentarz
Nie ma pewności, że to był egzamin
Nie ma pewności, że wszyscy oblali
Jest pewność, że został po nich uroczysty cmentarz

Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że to była nasza
Byli już tacy ludzie, ale nie ma pewności, że to byliśmy my
Ale nie ma pewności, że to byliśmy my
Ale nie ma pewności, że to byliśmy my

Był juz taki język, ale nie ma pewności, że nim mówiliśmy
Były już takie latające pteranodony
Ale nie ma pewności, że to za naszych czasów
Ale nie ma pewności, że to za naszych czasów

Było już takie milczenie, ale nie ma pewności, że to pomiędzy nami
Był już koniec świata, ale nie ma pewności, że to naszego świata
Ale nie ma pewności, że to naszego świata
Ale nie ma pewności, że to naszego świata

Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że to była nasza
Byli już tacy ludzie, ale nie ma pewności, że to byliśmy my
Ale nie ma pewności, że to byliśmy my
Ale nie ma pewności, że to byliśmy my
 
Patrz już wszyscy poszli Print E-mail
User Rating: / 0
Written by Administrator   
Saturday, 06 January 2007
Patrz już wszyscy poszli
poszedł już ten pijany żak
siądż na chwilę, chodż odpocznij
nie męcz się w kółko
jak możesz tak
w butli jest kolor słowo daję
chodż tutaj i pędzel w nim zamocz
on pachnie dziś złocistym rajem złap to i chodż że
prosto w oczy
syczy nad szklanką senna pszczoła
że mnie jeszcze tutaj czepia
ale się kręci
pusto na stołach
do mego winka się przylepi
spróbuj ją taką namalować
mały portrecik tej muzyczki
śpi prawie
pędzlem poprowadż i w oczy słodkiej spódniczki
ma takie same złote pręgi
cienko tak samo jak ty
na twoje krechy , twoje cięgi
zbiera niewidoczne łzy
wiesz co najbardziej lubię w twych obrazkach
to że widać
że stół stoi trochę twardziej
i jeszcze sie przy tym kiwa
tobie tak się to wszystko rusza
nawet ten koci łeb podskoczy
to żyje !
to potrafi wzruszać do życia
w oczy
smutne oczy
 
Odkąd tylko Print E-mail
User Rating: / 2
Written by Administrator   
Saturday, 06 January 2007
Odkąd tylko jesteś ze mną
noszę w sobie radosne odkrycie
przyszła do mnie zupełnie inna
nowa pora mojego życia
najspokojniej , najpiękniej na świecie
płynę rzeką mych marzeń przy tobie
przez jesienie , lata i wiosny
i przez zimę, zawiane drogi

Mijam wyspy i lądy nadziei
wszystko wkoło zaś jak by mówiło
że niedługo już może za chwilę
dosięgniemy to co się śniło
ty przynosisz mi myśli płomienne
patrzą na mnie uważnie twe oczy
każdą chwilę mi w porę przepowiesz
żadna chwila mnie żle nie zaskoczy

Jesteś latem w zimowe ochłody
jesteś wiosną w jesienne półmroki
pierwszym słońca po deszczu promieniem
pierwszym nieba po burzy obłokiem
i zostaniesz tak w tej podróży
mego świata najmilszą osobą
na te cztery pory niepewne
piąta porą na każdy rok z tobą
 
Ocalić od zapomnienia Print E-mail
User Rating: / 1
Written by Administrator   
Saturday, 06 January 2007
Ile razem dróg przebytych
ile ścieżek przedeptanych
ile deszczów , ile śniegów
wiszących nad latarniami

ile listków , ile rozstań
ciężkich godzin w miastach wielu
i znów upór , żeby powstać
i znów iść i dojść do celu

ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień , wspólnych dążeń
ile chlebów rozkrajanych
pocałunków ? schodków? książek?
oczy twe jak piękne świece
a w sercu żródło promienia
więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia

u twych ramion płaszcz powisa
krzykliwy , z lesnego ptactwa
długi przez cały korytarz
przez podwórze , aż gdzie gwiazda Wenus
a tyś lot i górność chmur
blask wody i kamienia
chciałbym oczu twoich chmurność
ocalić od zapomnienia.
 
Niepewność Print E-mail
User Rating: / 0
Written by Administrator   
Saturday, 06 January 2007
Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;
I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
W myśli twojego odnowić obrazu;
Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,
Abym przed tobą szedł wylewać żale;
Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
I wchodząc sobie zadaję pytanie:
Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie?

Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;
Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,
Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Kiedy położysz rękę na me dłonie,
Luba mię jakaś spokojność owionie,
Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
Które mi głośno zadaje pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?

Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,
Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,
Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;
I zapisałem na końcu pytanie:
Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?
 
<< Start < Prev 1 2 3 4 5 6 7 8 Next > End >>

Results 21 - 30 of 75